Sposoby na odbudowanie więzi emocjonalnej i seksualnej między partnerami

2020-04-30
Sposoby na odbudowanie więzi emocjonalnej i seksualnej między partnerami

Związek dwojga ludzi zawsze jest relacją dynamiczną, ewoluującą. Często niezauważenie. W natłoku codziennych spraw przestajemy zwracać uwagę na rzeczy, które na początku związku były ważne. Dzieje się tak w kontaktach emocjonalnych, co przekłada się na jakość współżycia seksualnego. W rezultacie po pewnym czasie oddalamy się od siebie. Czego zabrakło? Z pewnością wzajemnej komunikacji. Czy da się to naprawić i w jaki sposób?

„Odkochaliśmy się”!

Bardzo często partnerzy tak właśnie mówią. Jednak nie stało się to z dnia na dzień. O ile zakochanie się od pierwszego wejrzenia jest możliwe, o tyle odkochanie się już nie. Ewolucja większości związków przebiega podobnie:

Zaczyna się od „strzału Amora” – fascynacji, połączonej z silnym popędem seksualnym. W tym okresie druga osoba wydaje się być chodzącym ideałem pod każdym względem i wszystkie nasze myśli skupiają się wokół niej, a czas odliczany do kolejnego spotkania, dłuży się w nieskończoność.

Kolejnym etapem jest wspólne zamieszkanie. Na początku jest sielanka, bo mieszkanie pod jednym dachem jest jakby niekończącą się randką, z przerwą na kilka godzin w pracy. Ale zaczynamy zauważać niezakręconą tubkę z pastą do zębów, nieopuszczoną deskę sedesową, bieliznę rozrzuconą na krzesłach, niedomkniętą lodówkę. Najpierw zakręcamy, opuszczamy, składamy, domykamy. Trochę nas to denerwuje, raz upomnimy, raz nie. Ta faza docierania się może być nawet przyjemna, jeżeli potrafimy wiele rzeczy obrócić w żart albo przestać na nie zwracać uwagę. W końcu są to drobiazgi, a wszystkie wątpliwości rozwiewają się z nadejściem nocy. Seks jest nadal fascynujący, daje mnóstwo radości i odprężenia. Ale z upływem czasu fascynacja i zakochanie zaczyna ustępować miejsca przyzwyczajeniu. Każdy następny dzień jest podobny do mijającego: ranne wstawanie, pośpiech, nerwowe śniadanie. W pracy nawał różnych zadań, potem biegiem do domu, obiad i… zapadamy w fotelu z pilotem. Skaczemy po kanałach, nie bacząc, że partner/partnerka chce obejrzeć odcinek ulubionego serialu lub mecz. Noce już nie są tak upojne, a łóżko zaczyna nam się kojarzyć jedynie ze snem. Zwłaszcza jeżeli z biegiem lat pojawiły się dzieci  i codzienne obowiązki przytłoczyły inne, przyjemniejsze strony życia. 
                              
Wreszcie któregoś piątku wieczorem, zamiast jak dawniej, zrobić sobie erotyczny maraton poprzedzony dobrą kolacją i kieliszkiem wina, stwierdzamy, że coś się z nami stało. Zaczynamy rozmowę, podczas której dobrze, jeżeli potrafimy wyciągnąć konstruktywne wnioski. Niestety, wzajemne pretensje, wśród których przeważają słowa „ty zawsze” i „ty nigdy”, mogą zniweczyć wszelkie wysiłki. Trzeba więc zacząć inaczej.