Shibari Kinbaku - pętelka i sznurek, czyli japońska sztuka wiązania erotycznego

2019-06-06
Shibari Kinbaku - pętelka i sznurek, czyli japońska sztuka wiązania erotycznegoOd niedawna w sieci ukazuje się coraz więcej materiałów na temat japońskiej sztuki erotycznego wiązania i krępowania liną – kinbaku shibari. Pojawiły się też warsztaty, prowadzone w Instytucie Pozytywnej Seksualności przez osoby, które posiadły wiedzę w tej sztuce. Liczba zainteresowanych wciąż rośnie; świadczy to o poszukiwaniu nowych metod urozmaicenia życia erotycznego rodaków.

Shibari - Co to właściwie jest?

Prekursorami shibari w Polsce są Slaanesh (Danuta) i GanRaptor (Krzysztof), którzy poznali się za pośrednictwem jednego z serwisów dla osób zainteresowanych BDSM. Początkowo udostępniali swoje zdjęcia na forum bondage. Następnie zaproszono ich na jedną z pierwszych w Polsce imprez fetyszowych, gdzie wykonali pokaz shibari. Posypały się dalsze zaproszenia, kontakty z zagranicznymi mistrzami tej sztuki, a od kilku lat para prowadzi warsztaty stacjonarne oraz własną stronę internetową.

Nadal nie wiemy jednak, co to shibari, ani jak się za nie zabrać. Zasadniczą kwestią w sztuce shibari jest pozytywne nastawienie do dominacji i uległości. Chodzi bowiem o wiązanie partnera/partnerki za pomocą specjalnych lin i technik. Osoba wiązana musi też mieć, co oczywiste, bezwzględne zaufanie do osoby wiążącej. W ten sposób powstaje i pogłębia się więź między partnerami.

Nie tylko jednak aspekt emocjonalny ma znaczenie w shibari. To również aspekt estetyczny, ponieważ shibari jest sztuką tworzenia wiązań artystycznych, cieszących oko. Cytując GanRaptora: To przejęcie kontroli nad partnerem oddającym nam swoją uległość, a z drugiej strony to ofiarowanie tej uległości. To coraz dalej postępująca kontrola ciała i emocji; od pierwszego oplotu nadgarstków po kolejne sploty, kolejne stopnie zdominowania ruchu, pozycji, odczuć, a nawet bólu i wstydu. To intymne zespolenie ciał i dusz, gdzie energia przekazywana jest za pośrednictwem liny, dotyku, nacisku ciała, obnażenia, pozbawienia swobody, narzucenia biegu wydarzeń i działań. Ideałem jest więc kinbaku, czyli połączenie sztuki wiązania (shibari) z emocjami. Niektórzy wtajemniczeni nazywają ten stan „erotycznym skokiem na bungee”.

Odrobina historii kinbaku shibari

Shibari jest sztuką wiązania, wywodzącą się z Japonii. Uważa się, że jej rozwój rozpoczął się wraz z twórczością XX-wiecznego malarza Ito Seiu (1882 – 1961), przedstawiającego na swoich obrazach związane postacie. Jednak początki sztuki wiązania sięgają znacznie dawniejszych czasów, kiedy to wiązano jeńców. Współczesne kinbaku shibari pochodzi od japońskiej sztuki walki hojōjutsu. Jej istotą było krępowanie przestępców i podejrzanych za pomocą sznura lub liny, a stosowana była od XIV wieku aż do połowy XIX wieku.

Głównymi celami hojōjutsu były: związanie przeciwnika w taki sposób, aby nie mógł uciec i doprowadzenie żywego na przesłuchanie. Natomiast zasady tej sztuki walki były następujące:
  • Nie dopuścić do wyswobodzenia się przeciwnika z więzów
  • Nie spowodować u niego jakichkolwiek urazów – fizycznych i psychicznych
  • Wykonać takie wiązanie, aby było piękne dla oka
  • Nie dopuścić, aby ktokolwiek zobaczył technikę wiązania.
W głębsze tajniki hojōjutsu wtajemniczani byli jedynie wysocy funkcjonariusze, będący samurajami. Niżsi rangą mogli stosować jedynie podstawowe formy, i to nigdy samodzielnie, a pod kontrolą samurajów.

Z biegiem lat japońska sztuka wiązania zmieniała swoje przeznaczenie, wchodząc wreszcie do sfery erotycznej. W latach 70. XX wieku sztuką shibari zainteresował się japoński przemysł pornograficzny. Dzięki temu znalazły się fundusze na dalszy jej rozwój. Od lat 90. XX wieku wyodrębnił się nowy kierunek shibari, nie mający nic wspólnego z pornografią, promujący brak przemocy, zastąpionej zmysłowością, estetyką i nakierowany na wywołanie emocji. Z pierwotnego przeznaczenia shibari pozostało jedynie prawo, zezwalające współczesnemu japońskiemu policjantowi użyć do skrępowania przestępcy liny, oprócz powszechnie stosowanych kajdanek.

shibari kinbaku


3 mity o shibari, które pewnie słyszeliście

  1. W shibari chodzi tylko o seks! Nieprawda! Wprawdzie stan kinbaku jest z natury pełen seksu, jednak nie zawsze kończy się zbliżeniem. Jest wiele innych przyczyn, dla których można ćwiczyć kinbaku bez zamiarów erotycznych.

    Dla wielu riggerów, czyli osób dominujących, wiążących swoich partnerów czy partnerki, shibari jest przede wszystkim sztuką. Poświęcają oni niekiedy wiele lat na doskonalenie swoich umiejętności, aby osiągnąć kinbaku. Najznamienitsi mistrzowie nie tylko są wyjątkowo sprawni manualnie, ale również odgadują pozytywne i negatywne nastawienia partnera do wspólnej zabawy. Inni z kolei traktują shibari jako metodę budowania intymnej więzi i zaufania wobec partnera. Wiele par uprawiających shibari, to także pary i partnerzy seksualni w życiu. Niekiedy pary takie uprawiają tę sztukę jedynie na poziomie profesjonalnym, bądź też są bliskimi przyjaciółmi, ale nie współżyją seksualnie. Co więcej, mają oni w życiu prywatnym swoich partnerów, z którymi jednak – z różnych powodów – nie uprawiają shibari. Jeszcze inni traktują tę sztukę jako relaks lub odprężenie.

    Wiązanie wcale nie musi być bolesne. Niejeden wiązany określa samopoczucie po związaniu jako porównywalne do owinięcia w ciepły koc podczas chłodu, a stan związania wyzwala u nich ogromne pokłady endorfin.

  2. Czy shibari jest niebezpieczne? Nie jest! Mimo że niekiedy może wyglądać groźnie, przy odpowiednim wykonywaniu wiązań jest zupełnie nieszkodliwe. Niemniej, w związku z istnieniem zagrożeń (np. uszkodzenie nerwów, naderwanie ścięgien, a nawet uduszenie przy zbyt ciasnym wiązaniu), zostały ustanowione środki bezpieczeństwa. Przede wszystkim riggerzy muszą odbywać szkolenia warsztatowe pod okiem mistrzów wiązania, zanim sami zwiążą drugiego człowieka. Muszą także poznać i zrozumieć ludzką anatomię, a podczas seansów zachowywać czujność i ostrożność.

    Shibari może wydawać się rzeczą łatwą dla osoby wiązanej, jednak nie jest ona całkowicie pasywna. Wiązani są oczywiście podporządkowani, a w związku z tym elastyczni, a ich odporność na ból jest na ogół dość wysoka. Niemniej, niejeden rigger często sprawdza się w roli wiązanych w celu nabrania pewności co do bezpieczeństwa i komfortu. Zawsze osoba wiązana musi mieć możliwość zasygnalizowania prośby o zaprzestanie i rozluźnienie wiązań. W tej sztuce chodzi bowiem o współpracę dla wzajemnej przyjemności.

    W shibari jest oczywiście miejsce na ostrzejsze zachowania – wielu uległych przejawia cechy masochistyczne i lubi bicie, polewanie wodą, gorący woskiem, a nawet porażane prądem, kiedy są związani. Nie ma tu jednak mowy o jakiejkolwiek przemocy; każde zachowanie wymaga pełnej dobrowolności i zgody i musi być praktykowane z dużą ostrożnością, zgodnie z najważniejszymi zasadami BDSM: negocjacjami i troską o partnera. Negocjacje obejmują komunikację partnerów przed, w trakcie i po seansie, natomiast troska o partnera to pieszczoty i masaże, jeżeli wiązany odczuwa ból po seansie.

  3. Tylko dla dewiantów seksualnych! Oczywiście, że nie! Przede wszystkim nie jest żadną dewiacją nic, na co oboje partnerzy wyrażają zgodę i nie szkodzi to zdrowiu któregokolwiek z nich. Nic, także w sferze erotycznej, nie jest tylko czarne albo tylko białe i nie należy ulegać stereotypom. Nie jest tak, że każdy, kto lubi i praktykuje BDSM, jest urodzonym sadystą bądź doświadczył jakiejś traumy w dzieciństwie albo ma problemy ze zdrowiem psychicznym.

    Trzeba sobie uświadomić, że mistrzowie shibari kinbaku, zarówno dominatorzy jak i podporządkowani, są takimi samymi ludźmi jak wszyscy. Wywodzą się z różnych środowisk, kultur, mają różne wykształcenie i uprawiają różne zawody. Ich dzieciństwo było na ogół zupełnie normalne. Ponadto, społeczność kinbaku troszczy się o własną reputację. Jeżeli na imprezie pojawi się ktoś, kto swoim zachowaniem sprawia problemy i powoduje dyskomfort, zostaje niezwłocznie relegowany. „Przebierańcy” nie są w żadnym wypadku tolerowani.


wiązanie kobiety

Emocje w shibari - dlaczego bondage jest tak popularne?

Sztuka shibari, choć  sama w sobie polega na stosowaniu skomplikowanych, artystycznych wiązań, nie może być oderwana od emocji, jeżeli mamy mówić o kinbaku. Niemniej nie brakuje osób, które w sztuce shibari funkcjonują w oderwaniu od emocji, traktując ją jedynie jako kształtowanie, modelowanie ciała za pomocą liny do wiązania.

Emocje są jednak bardzo ważne z uwagi na bliskość partnerów i powstającą w jej wyniku erotyczną atmosferę. Mają one znaczenie szczególnie podczas wykonywania trudniejszych, wręcz akrobatycznych elementów (np. podwieszanie). Konieczne jest obdarzenie osoby dominującej przez zdominowaną ogromnym zaufaniem, bez którego osiągnięcie kinbaku jest niemożliwe.

I jeszcze jeden aspekt emocjonalny: poczucie winy. Odnosi się to zwłaszcza do kobiet, które często wychowywane są w poczuciu winy względem potrzeb erotycznych („porządna dziewczyna jest skromna”, „tylko źle prowadzące się kobiety tak się zachowują”). Shibari może być wykorzystane, oczywiście po uprzednim przygotowaniu psychicznym, do wykorzenienia tych stereotypów, ograniczających ekspresję oczekiwań erotycznych i do osiągnięcia wolności poprzez… zniewolenie.

  • Shibari jako zabawa erotyczna. Wiązanie partnera/partnerki jest jedną z metod urozmaicenia życia seksualnego w fazie gry wstępnej. W tym wypadku raczej w wersji soft. Można, choć nie jest to konieczne, ubrać się w czarny lateks. Natomiast w sklepie z akcesoriami erotycznymi warto nabyć liny do shibari, pasy do krępowania oraz inne akcesoria (kneble, obroże, smycze, taśmy). Kiedy przyjdzie ochota na zabawę we dwoje, ustala się, kto będzie dominujący, a kto zdominowany. Niekiedy wynika to już z samej relacji partnerów, ale czasem trzeba to określić. Można umówić się, że partnerzy będą się zamieniać rolami. Panuje całkowita dowolność, choć na wszystko – co należy zawsze podkreślać – musi być dobrowolna (nigdy wymuszona) zgoda obu stron
  • Uległość i dominacja, czyli Shibari jako element BDSM. Zarówno krępowanie ciała partnera, jak i postawa osoby podporządkowanej, powinny sprawiać obu stronom przyjemność. Zazwyczaj układ jest stały, choć są też pary, które zamieniają się rolami. Techniki bondage to nie tylko wiązanie partnera, wiązanie partnerki lub ich całkowite unieruchomienie; to także przejęcie władzy nad osobą uległą. Podczas tej zabawy pojawiają się pierwiastki erotyczne, które powodują, że sesja nabiera charakteru intymnego przedstawienia. Niekiedy BDSM przenosi się ze sfery seksualnej także do życia codziennego, kreując postawy „pana” i „niewolnicy”.

Osoba dominująca (master) wydaje polecenia, rozkazy, które osoba uległa (sub, bottom) wykonuje. Co ciekawe, cała sesja wcale nie musi zakończyć się seksem, co więcej, nie dąży się do niego celowo. Celem sesji jest sama zabawa, z użyciem akcesoriów krępujących wobec osoby uległej, bez jakiegokolwiek sprzeciwu z jej strony – naturalnie znów mówimy o obopólnej zgodzie na tę zabawę.

Wszelkie praktyki, stosowane podczas sesji, muszą być bezpieczne, nawet jeżeli wywołują ból. Nie wolno doprowadzić do znacznego uszkodzenia ciała wiązanego partnera. To właśnie odróżnia BDSM od zwykłych aktów przemocy. Po pewnym czasie praktykowania BDSM osoba zdominowana darzy dominującą takim zaufaniem, że gotowa jest spełnić każde jej życzenie wiedząc, że ze strony dominanta nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Zawsze przed sesją prowadzi się negocjacje i ustala słowo – klucz, którego wypowiedzenie powoduje natychmiastowe zaprzestanie praktyki i przerwanie sesji

  • Piękno i estetyka krępowania w Shibari. Dla obojga partnerów w sztuce shibari istotny jest pierwiastek estetyczny; na pokazach publicznych ma on najważniejsze znaczenie, zwłaszcza dla tych par, które lubują się w samej sztuce i uwielbiają się w niej doskonalić. Dlatego warto zatroszczyć się o elementy, mające wpływ na estetykę seansu. Lina do wiązania powinna być ładna, dobrana grubością i długością do danej sytuacji, z dobrze obrobionymi końcówkami, bez brzydkich frędzli, możliwie dobrana kolorystycznie. Nie zaleca się przypadkowej zbieraniny. Zwoje należy układać w uporządkowany i zamierzony sposób, bez zwisających luźnych końców, splątań, skręcania, bezcelowych oplotów – aby całość nie sprawiała wrażenia bałaganu. Trzeba też pamiętać o harmonii całej sceny, w tym o ubiorze (lub jego braku). Nie zostawiamy np. na nogach skarpetek, które są aseksualne, poza tym są całkowicie nieprzydatne podczas sesji.
lina do shibari


W przypadku pokazu shibari tym bardziej należy położyć nacisk na estetykę ubioru i akcesoriów. Zawsze natomiast podstawowym wymogiem jest czyste, zadbane ciało. Nie może być mowy o braku higieny osobistej, który może zniweczyć najlepsze starania w pozostałych aspektach

  • Relaksacyjne walory shibari. Sesja shibari, oprócz malowania i kształtowania ciała za pomocą lin, jest również, jak już wiemy, dążeniem do stanu kinbaku. Stan ten osiąga się, oprócz wiązania, także za pomocą wspólnych medytacji, całkowitego rozluźnienia w przypadku pary kochanków istotnego dla aktu seksualnego, będącego często zwieńczeniem sesji. Dla wielu Japończyków, szczególnie młodych, shibari jest formą oderwania się od codziennych problemów, myślenia o pracy, stresu i pędu do kariery.

Zadaniem osoby wiążącej jest sprawienie, aby osoba wiązana „odpłynęła”, zapominając o niedogodnościach i kłopotach, osiągając stan muganawy – oczyszczenia umysłu. Jest to zarazem dla osoby wiążącej spora odpowiedzialność, ale umożliwiająca jej skupienie się na własnym wnętrzu i na partnerze. Natomiast osoba wiązana musi się całkowicie rozluźnić, głęboko oddychać i nie walczyć z liną

  • Rope top czy rope bottom? Jest to kwestia do uzgodnienia. Przypomnijmy, że rope top, zwany też riggerem, jest to osoba dominująca, wiążąca, a rope bottom – wiązana (uległa, podporządkowana). Wspomnieliśmy już o odpowiedzialności osoby wiążącej i rozluźnieniu wiązanej. Oto najważniejsze cechy, jakie powinny charakteryzować obie strony:

Rope top:

  • zmysł estetyczny
  • znajomość anatomii i sposobu oddychania kobiety i mężczyzny
  • sprawne ręce (zdolności manualne)
  • wysoki poziom empatii, umiejętność wczucia się w doznania partnera
  • brak agresji
  • opiekuńczość, troskliwość

Rope bottom:

  • uległość, podporządkowanie
  • zaufanie do partnera (niestawianie oporu)
  • umiejętność „wyłączenia się” i rozluźnienia.

Oprócz tego rope bottom powinien znać anatomię i różnice pomiędzy sposobem oddychania kobiety i mężczyzny; kobieta oddycha klatką piersiową, a mężczyzna przeponą, co ma znaczenie w procesie wiązania. Ponadto warto, aby osoba uległa przyswoiła sobie wiedzę niezbędną dla osoby dominującej na wypadek zamiany ról.

Lina do shibari - jak wybrać?

Slaanesh i GanRaptor zdecydowanie zalecają liny z włókien naturalnych – lnu, juty, bawełny, konopii, jedwabiu. Te z tworzyw sztucznych ich zdaniem drażnią skórę. Oczywiście kupować je należy wyłącznie w dobrych sklepach z akcesoriami erotycznymi, jako sznur do krępowania nie może być używana np. linka do wieszania prania, kupiona w hipermarkecie. Standardowa długość liny to 7 – 8  metrów, a podstawowa średnica do wszelkich wiązań to 6 mm. W sprzedaży są również liny 5- i 7-8-milimetrowe. Grubsze zapewniają większą wytrzymałość przy podwieszaniu, cieńsze mają zastosowanie przy wykonywaniu oplotów np. na palcach.

Liny są dostępne w wielu kolorach. Kolorystyka ma znaczenie podczas pokazów, natomiast dla sesji prywatnych jest mniej ważna, ale wszystko zależy od indywidualnych upodobań.

W klasycznym shibari japońskim używano lin z juty lub konopnych. Są one rekomendowane i obecnie; linę jutową przed użyciem należy poddać obróbce zmiękczającej i pozbawiającej sterczących włókien, które mogą powodować dyskomfort. Warto nadać jej też barwę i zapach.

Każda lina wymaga odpowiedniego zakończenia. Posługiwanie się liną z postrzępionymi końcówkami świadczy o niewiedzy i niechlujstwie. Sposób zakończenia zależy od surowca, z jakiego wykonana jest lina.

Najprościej jest zakończyć linę wykonaną z polipropylenu (choć ich stosowanie nie jest szczególnie zalecane). Wystarczy równo ucięty koniec nadtopić nad płomieniem świecy, a następnie, najlepiej przez szmatkę, aby uniknąć poparzenia, odpowiednio uformować końcówkę.

Linę bawełnianą i jedwabną zabezpieczamy na końcach za pomocą opaski z dratwy lub z taśmy izolacyjnej. Linę konopną i jutową – poprzez „szplajs” i opaskę z dratwy.

Ważny jest również sposób przechowywania lin. Jeżeli używane są bez składania na pół, można je zwinąć w tzw. buchtę. Liny używane tradycyjnie (złożone na pół) zwija się w motek, ewentualnie w łańcuch (sposób żeglarski). Liny należy przechowywać w suchym miejscu, zabezpieczone przed wilgocią i wchłanianiem niepożądanych zapachów. Przed zwinięciem liny likwiduje się wszelkie skręty. Przed użyciem trzeba dokładnie sprawdzić, czy lina nie jest przetarta; taką eliminuje się z użycia, szczególnie jeżeli w grę wchodzi podwieszanie.

Wreszcie kwestia bezpieczeństwa. Nabywając liny koniecznie trzeba zakupić ostre nożyczki, które będą przechowywane tak, aby były łatwo dostępne podczas seansu. W skrajnych przypadkach może bowiem zajść konieczność rozcięcia liny, od którego może zależeć uratowanie życia osoby wiązanej. Nożyczek nie należy używać do innych celów, aby nie uległy stępieniu.

lina do wiązania

Shibari dla początkujących, czyli proste techniki bondage

Najprostszym wiązaniem jest spread eagle. Osoba wiązana leży na plecach lub brzuchu z przywiązanymi rękoma i nogami do czterech narożników łóżka (lub innych czterech elementów do mocowania, np. nóg od stołu. Można tę technikę stosować również na stojąco.

Chair-tie – wiązanie z użyciem krzesła. Stosunkowo proste jest związanie rąk w łokciach i nadgarstkach za oparciem krzesła i przywiązanie kostek do przednich nóg krzesła. Można też przywiązać dodatkowo tułów do oparcia.

Ball-tie – jest to wiązanie w pozycji embrionalnej. Związane nogi podciągnięte są kolanami do szyi tak, aby klatka piersiowa dotykała ud, a broda kolan. W tej pozycji nogi przywiązuje się do szyi.

Elbow-tie – łokcie związane za plecami. Najpierw wiąże się nadgarstki tak, aby wnętrza dłoni były skierowane do siebie, a następnie krępuje się łokcie. Osoba wiązana powinna być wygimnastykowana.

Hog-tie – ręce związane za plecami, także w łokciach, kostki związane i przywiązane do przegubów za pomocą jak najkrótszej liny. Dodatkowo można zastosować wiązanie pod kolanami.

Węzły trudniejsze, czyli shibari dla zaawansowanych

Można zacząć od ekstremalnego hog-tie – przywiązać kostki do łokci, a duże palce stóp do włosów, ewentualnie do knebla. Przy suspended hog-tie osobę związaną podwiesza się na linie przywiązanej do nadgarstków i kostek związanych razem.

Reverse-prayer – osoba wiązana ma skrępowane ręce wysoko na plecach tak, aby nadgarstki stykały się między łopatkami. Osoba wiązana musi być szczupłej budowy i wygimnastykowana. Można dodatkowo ją związać nad i pod biustem.

Strappado – ręce skrępowane z tyłu w przegubach, łokciach i wysoko podciągnięte, pomiędzy nogami rozpórki, przywiązane na wysokości kostek i/lub kolan i uniemożliwiające złączenie nóg.

Na szablę – osoba wiązana siedzi, obejmując kolana ramionami, a pod kolanami przeciągnięty jest drążek. Ręce związane z przodu. Można osobę związaną podwiesić, jeżeli drążek jest mocny, np. metalowy.

japońska sztuka wiązania

Co po namiętnej sesji? Shibari aftercare

Aftercare, czyli bliskość i troskliwość po sesji, jest równie ważna, jak sama sesja, która jest bardzo intensywnym przeżyciem. Nadnercza produkują ogromne ilości adrenaliny, która przedostaje się do krwiobiegu, podnosi ciśnienie, przyspiesza tętno i oddech. Ścięgna i mięśnie naciągają się, użycie liny i innych akcesoriów może spowodować otarcia i uszkodzenia skóry. Osoba uległa ponadto jest zazwyczaj skąpo ubrana lub naga, a po opadnięciu emocji może odczuwać chłód. Duży wysiłek powoduje spadek poziomu glukozy we krwi i utratę wody.

Osoba uległa, przystępując do całkowitego poddania się dominującej, musi mieć pewność, że po sesji nie zostanie opuszczona. Zaniechanie aftercare może wywołać u niej poczucie winy, że nie spełniła oczekiwań lub spełniła je źle. Zapewne wywoła też uczucie upokorzenia („wykorzystał mnie i zostawił jak zużytą rzecz”). Tymczasem potrzebna jest jej satysfakcja, że tylko ona i nikt więcej może dać osobie dominującej to, czego ta od niej oczekuje i że wszystkie te oczekiwania zostały zaspokojone.

W ramach aftercare wskazana jest np. wspólna kąpiel, po której można zjeść coś słodkiego i nawodnić organizm, opatrzenie ewentualnych otarć i skaleczeń, odpoczynek i sen w świeżej pościeli. Uwaga i troskliwość jest także bodźcem, który zachęci do kolejnego seansu.

Podsumowanie

Kinbaku shibari może być doskonałą formą spędzania wolngo czasu, wyrażania emocji, medytacji. Przypomnijmy jednak zasady, których trzeba bezwzględnie przestrzegać, aby była to zabawa przyjemna i dająca satysfakcję, a nade wszystko – bezpieczna.
  • Nigdy, pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać związanej osoby bez opieki i nadzoru, tym bardziej, jeżeli jest ona podwieszona. Wszystko bowiem może się zdarzyć (np. udar), a wówczas nie ma chwili do stracenia
  • Przy długo trwającym związaniu należy obserwować kolor i temperaturę skóry związanej osoby. Jeżeli jest zaróżowiona i ciepła – wszystko w porządku. Jeżeli sinieje i staje się chłodna, oznacza to brak dopływu krwi i należy natychmiast poluzować więzy
  • Nie wolno umieszczać liny z przodu szyi osoby wiązanej, gdyż może to spowodować ucisk na krtań i przełyk. Stosując knebel należy upewnić się, że osoba wiązana może swobodnie  oddychać przez nos. Należy mieć na uwadze, że płacz, który nie jest okolicznością  nadzwyczajną  podczas seansu, zatyka górne drogi oddechowe
  • Przed seansem należy ustalić hasło bezpieczeństwa. Może ono być dwustopniowe (dwuwyrazowe); użycie pierwszego słowa oznacza, że osoba wiązana nie chce intensywniejszych bodźców. Natomiast użycie drugiego jest równoznaczne z nakazem natychmiastowego przerwania sesji, który należy bez dyskusji spełnić.
Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel