Seks „na zgodę” - krótki poradnik o tym, jak kończyć kłótnie w łóżku

2015-06-30
Seks „na zgodę” - krótki poradnik o tym, jak kończyć kłótnie w łóżku

Istnieje pewien model związku, w którym wybuchy kłótni są dość regularne i z wielką mocą pochłaniają parę. Tak temperamentni kochankowie swoje problemy i konflikty często próbują rozwiązać... w łóżku. Seks na zgodę jest dość popularnym zjawiskiem, którego przynajmniej raz doświadczyła większość par. Czy jednak regularne stosowanie tego typu negocjacji może przynieść korzyści dla związku? Czy dzika, filmowa namiętność scementuje kochanków? A może wręcz przeciwnie ? wybór takiego rozwiązania będzie początkiem końca miłosnej historii? Oto trzy najważniejsze wskazówki, jak skutecznie kończyć kłótnie niezapomnianymi orgazmami.

 

 

 

 

Nie za często

 

- Cudowne działanie seksu na zgodę poznałem w moim drugim związku ? mówi Michał z Łodzi. - Nasze ?godzenie się? było niesamowite! Namiętne, chwilami trochę agresywne, nie mieliśmy żadnych hamulców, próbowaliśmy wszystkiego. Ale trochę się zagalopowaliśmy. Kłótnie zaczęły nas podniecać, dążyliśmy do konfliktów, wręcz uzależniliśmy się od tego modelu. W swoich kolejnych związkach unikałem takiego rozwiązania. Na dłuższą metę okazało się ono destrukcyjne.

Zarówno kłótnie, jak i seks mają ze sobą sporo wspólnego, ponieważ podczas ich trwania organizm produkuje adrenalinę. Powoduje to, że w trakcie awantury możemy wydać się partnerowi/partnerce niezwykle pociągający. I jeżeli zdarzy się, że wykorzystamy ten fakt, aby pogodzić się w łóżku możemy być niezwykle usatysfakcjonowani przeżytym doświadczeniem. Aby jednak uniknąć sytuacji podobnej do tej zaistniałej w związku Michała, konieczne jest panowanie nad tak silnymi emocjami. Zbyt mocne zlanie się wściekłości z pożądaniem może być niezdrowe dla przyszłości związku i prowadzić do kolejnych, nierozwiązanych konfliktów.

 

 

Nie za mocno

 

- Seks po kłótni jest fantastyczny! Wyzwala się w nas wtedy coś zupełnie zwierzęcego ? opowiada Ewelina z Sanoka. - Oboje z moim chłopakiem jesteśmy dość konfliktowi, zawsze chcemy postawić na swoim. Jest taki moment w niektórych naszych kłótniach, że czuję, że coś przeskoczyło... Widzę wtedy, że jego spojrzenie jest już inne i jak mnie nim rozbiera... Zrzucamy wszystko ze stołu, albo robimy to przy ścianie, raz nawet podarł na mnie sukienkę. Czuję wtedy jego siłę, lubię jak złapie mnie mocno, czasami wręcz za mocno. To mi się przeszkadza.

 

 

 

 

Dziki, namiętny, a chwilami wręcz agresywny seks doskonale wygląda na filmach i może się sprawdzić także w rzeczywistości. Jednak w prawdziwym życiu konieczna jest czujność, która pozwoli ocenić czy partner/partnerka odczuwa z tego powodu przyjemność, czy może jedynie ból. Kochanie się w tak wielkich emocjach może nas znieczulić na przeżycia drugiej osoby, dlatego tym bardziej powinniśmy pamiętać o tym, że seks nie jest transakcją jednostronną, w której nastawiamy się na branie. Odczuwanie bólu w trakcie aktu seksualnego może dodatkowo wzmagać podniecenie, ale nie musi ? upewnij się, jak odczuwa Twój partner/partnerka.

 

Nie tylko

 

- Nienawidzę, jak facet próbuje umniejszyć problem zaciągając mnie do łóżka. Jeżeli stało się coś, co doprowadziło mnie do furii, jeżeli wrzeszczę i próbuję mu coś wytłumaczyć to ostanie na co mam ochotę to seks ? oburza się Karolina z Torunia. - Dlaczego mężczyznom tak trudno zrozumieć, że seks nie jest lekarstwem na każdą dolegliwość? Dojrzały związek opiera się na rozmowie i chęci dogadania, a nie ciągłym kopulowaniu i zamiataniu problemów pod dywan.

 

Ze statystyk wynika, że to mężczyźni dużo częściej szukają pojednania w łóżku. Kobieca psychika ma ogromny wpływ na fizjologię, dlatego, gdy kobieta zawiodła się na swoim partnerze, chwilowo mu nie ufa i jest do niego uprzedzona to na taki stan jej myśli zareaguje również ciało. Mięśnie się napną, będzie odczuwać suchość w pochwie, a żaden z tych objawów nie będzie sprzyjał udanemu zbliżeniu. Tak reaguje bardzo wiele kobiet. Zmuszanie się kobiety do seksu w takim stanie sprawi, że poczuje się wykorzystana, co stanie się dodatkowym powodem do obwiniania partnera.

 

 

seks na zgodę

 

 

Jeżeli charakterowi obojga partnerów nie odpowiada model spontanicznego kończenia kłótni seksem, absolutnie nie powinni się do tego zmuszać. Najrozsądniejszym i przynoszącym najlepsze efekty rozwiązaniem sytuacji konfliktowych jest rozmowa! A seks zwieńczający udane negocjacje jest równie satysfakcjonujący (choć może nie tak szalony), jak ten, który negocjacje zastępuje.

 

Za i przeciw

 

Nie bez przyczyny motyw seksu ?na zgodę? wykorzystano w tak wielu filmach (wystarczy przypomnieć choćby płomienną scenę z ?Pan i Pani Smith? z Angeliną Jolie i Bradem Pittem, których romans rozpoczął się właśnie na planie tego filmu). Seks wieńczący kłótnie jest niezwykle namiętny, a kochankowie podczas tych uniesień często przekraczają granice doświadczeń, poza które nigdy wcześniej nie wychodzili. Seks na zgodę jest również wyjątkowo angażujący, ponieważ strony chcą sobie zrekompensować winę, która doprowadziła do kłótni. Dlatego podczas tego rodzaju seksu kochankowie dużą wagę przykładają na przykład do seksu oralnego, którego rolę w innych sytuacjach marginalizują.

 

Z drugiej strony, seks na zgodę nie rozwiązuje realnego problemu. Jeżeli więc poszło o błahostkę, która poprzez różne zbiegi okoliczności spowodowała awanturę, to rozładowanie napięcia przez seks wydaje się być świetnym wyjściem z patowej sytuacji. Jeżeli jednak kłótnia jest kolejną odsłoną ciągnącego się konfliktu, który oboje traktujecie w pełni poważnie, to zanim dacie się ponieść namiętnościom, znajdźcie rozwiązanie problemu na zimno, bez emocji, nawet tych przyjemnych...

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij